fura

Samochód do przechowania

Wczoraj kolega zostawił mi swoją furę na przechowanie, bo szedł na balangę pożegnalną jakiegoś swojego kolegi i bał się zostawiać swojego golfa na bocznicy w centrum, że coś złego mu może się przytrafić.W sumie nie ma się co dziwić. Ja swoje już przeszedłem - rozcięty zadaszenie od kabrioletu, skradzione radyjko, rozwalony zamek centralny...Wykorzystując okazję pojeździłem sobie trochę. Wspaniały samochodzik. Od razu się polubiliśmy. W środku jest mnóstwo miejsca, jest jasno i przestronnie. W trakcie jazdy czułem się bardzo wygodnie i pewnie. Silnik ciągnie równo w pełnym zakresie obrotów. Tam gdzie inne samochody , którym braknie im tchu, V-TEC łapie drugi ...